10 Zasad kłótni "fair play"

Niezależnie od tego, czy jesteście razem w związku, czy w kliku letnim małżeństwie, prędzej czy później zawsze dochodzi do kłótni. To jest nieodłączna część każdej relacji. Kłótnie mogą jednak przynieść też korzyści w relacji zamiast tylko frustracji i złości. Mogą doprowadzić do lepszego wzajemnego zrozumienia.
Tak jak w sporcie są konkretne zasady zapobiegające celowemu zranieniu innych, tak samo w związku powinny być wdrożone pewne zasady. Jeśli z premedytacją ranisz (fizycznie lub psychicznie) drugą osobę — osobę, którą z wzajemnością kochasz, która Ci ufa — mówisz jej w ten sposób, że nie jest przy Tobie bezpieczna. To przekaz, że ważniejsze niż wasz związek, jest dla Ciebie wygrana i postawienie na swoim.

Para przytulająca się na pomoście


Poniżej wypisałam 10 zasad kłótni „fair play”, które moim zdaniem warto stosować, by konstruktywnie rozwiązywać spory w związku, nie raniąc przy tym siebie nawzajem.

1. Nigdy nie kłóćcie się publicznie.

Nie ma nic gorszego niż pranie własnych brudów przy innych ludziach. I niestety dobrze wiem, co mówię. Gdy byłam dzieckiem, moi rodzice robili to notorycznie.
Kłótnia na oczach innych ludzi to moim zdaniem jedno z najbardziej upokarzających doświadczeń, jakie może przydarzyć się w małżeństwie. Szczególnie jeżeli świadkami są też ludzie, którzy was znają, wasi znajomi lub rodzina.

2. Nie używajcie upokarzających zwrotów. Wyeliminujcie słowa „zawsze” i „nigdy”.

Unikajcie oskarżania się i obrzucania wyzwiskami. Nie mówcie partnerowi, czy partnerce, że jest głupi, że jest idiotą czy że ma humory. Zwykle używamy takich zarzutów, gdy sami się tak czujemy. Zamiast bezsensownie nimi rzucać spróbuj wyrazić, co TY czujesz w tym momencie. Gdy stosujesz pretensjonalny ton, krytykujesz i ściągasz w dół partnera czy partnerkę okazujesz mu w taki sposób brak szacunku, a nawet w poczucie jego godności jako człowieka
W przypadku używania słów zawsze i nigdy, dotyczy to posługiwania się tymi słowami w negatywnym kontekście. Jeżeli chcesz powiedzieć: „nigdy nie mówisz mi, że mnie kochasz”,”nigdy mnie nie słuchasz”, „zawsze musisz robić po swojemu”, „zawsze musisz tyle narzekać”, „nigdy nie przyznajesz mi racji”. Takie komunikaty mają niesamowicie negatywne oddziaływanie i działają jak dodanie oliwy do ognia w czasie kłótni.

3. Staraj się nie krzyczeć.

Nawet jeżeli Twój partner czy partnerka podnosi głos, nie ulegaj takiej prowokacji. Widząc Twoją postawę i opór przed krzyczeniem, zrozumie, że ta strategie nie zadziała, uspokoi się i wróci do normalnego tonu. Najprawdopodobniej zrobi to nieswiadomie odpowiadając instynktownie na Twoją reakcję. Jeżeli Ty czujesz, że podnosisz głos i prowokujesz krzyk, to jest to informacja, by zwolnić i spróbować się uspokoić. Postaraj się wychwycić ten moment i obniżyć swój głos. Krzyczenie jedynie wyolbrzymia przekaz, co doprowadza do narastania napięcia i emocji. W takim środowisku nie da się wypracować żadnego rozwiązania. To czy dotrzesz ze swoim przekazem do drugiej osoby, zależy w bardzo dużym stopniu od sposobu, w jaki to zakomunikujesz.

4. Nie używaj przemocy.

Używanie fizycznej przemocy albo grożenie użyciem przemocy w jakikolwiek sposób jest nieakceptowalne. Komunikatem agresywnym może być np. podniesienie ręki czy zaciśniętej pięści albo słowne grożenie użyciem siły. Zachowaj samodyscyplinę, by postawić granicę Twojego gniewu i swojego zachowania, ZANIM dojdziesz do tego poziomu złości. Jeżeli masz duże skłonności do tak agresywnych zachowań (albo Twój partner ma) i do stosowania przemocy podczas bycia pod presją być może powinieneś poszukać pomocy u specjalisty.
Używanie przemocy wiąże się z popychaniem, uderzaniem, spoliczkowaniem, rzucaniem różnymi przedmiotami, waleniem pięścią w stół lub przedmioty dookoła, gwałtownym przystawianiem do ściany czy psuciem rzeczy ze złości. Działając w ten sposób, naruszasz granice drugiej osoby i zaburzasz jej poczucie bezpieczeństwa. Każdy z nas ma prawo do bycia bezpiecznym i wolnym od fizycznej przemocy w związku.

5. Mów co Ty czujesz, a nie co czuje Twój partner czy partnerka.

Brzmi dziwnie, ale już wyjaśniam, o co chodzi. Staraj się opisywać, co Ty czujesz i czego Ty chcesz i oczekujesz, czego potrzebujesz, zamiast wmawiać partnerowi czy partnerce co on czuje, czego chce i w co wierzy. Mamy tendencję do analizowania zachowań i wypowiedzi drugiej osoby bardziej niż samych siebie. Znajdź co Ciebie tak naprawdę gryzie. Spróbuj poczuć, co Ty czujesz, dlaczego to czujesz i powiedz to głośno swojemu partnerowi czy partnerce. W taki sposób zwiększasz szanse konstruktywnego zakończenia kłótni i pogodzenia się.

Para na wycieczce w górach

6. Trzymaj się teraźniejszości.

Nie ulegaj pokusie, by wykorzystać powstałą kłótnię do wspominania nierozwiązanych sytuacji z przeszłości. Wyciąganie starych brudów działa zniechęcająco, bo nie mamy wpływu na to, co już się wydarzyło. Masz wpływ jedynie na to, co się dzieje teraz i na to jakie konsekwencje może to za sobą pociągnąć. Staraj skupić się na tym, co możesz zrobić w tej sytuacji, w której się znalazłaś. Jak możesz rozwiązać tę sytuację, by nie powracała w przyszłości.
Nierozwiązane rzeczy z przeszłości lubią tak wracać, dopóki ich wspólnie nie przedyskutujecie. Zawsze możesz powrócić do starych rzeczy i wtedy je rozwiązać, jeśli nadal Cię gryzą. Nie rozpraszaj się tym podczas obecnej kłótni. Skupiając uwagę na innym problemie, odsuwasz od myśli ten bieżący.

7. Przytulcie się lub złapcie się za ręce.

To wam obu przypomni, że gracie w tej samej drużynie, po tej samej stronie. Cokolwiek by się nie działo. Celem całej kłótni powinno być (mimo wszystko) wzajemne zrozumienie, wypracowanie rozwiązania i zbliżenie się do siebie. Pamiętajcie o tym, że nie jesteście w tym razem i razem pracujecie na rzecz wspólnego celu.

8. Nie kładźcie się spać źli i wkurzeni na siebie.

Jeżeli musicie, kłóćcie się na całego, trzaskajcie drzwiami i talerzami. Ale… Po każdej kłótni, gdy emocje zaczną opadać, pogódźcie się i wyjaśnijcie sytuacje (już nie kłótnią a ROZMOWĄ). To bardzo ważne, bo nieprzepracowane kłótnie stają się nierozwiązanymi sprawami zamiecionymi pod dywan, które lubią po czasie powracać i znów dać o sobie znać.

9. Dajcie sobie czas by ochłonąć.

Od emocji, od słów, od wszystkiego. Pewnie często macie uczucie jak już dojdzie do kłótni, że chcecie po prostu pobyć sami. To nic złego. To jest dobre dla Twojego zdrowia psychicznego, by samemu też się wyciszyć, oczyścić umysł i odetchnąć. To czas by nabrać dystansu i spojrzeć na sytuację z innej perspektywy. Wyobraź sobie, że to jak naciśnięcie przycisku “pauzy” na filmie. To okazja, by się uspokoić i nabrać refleksji i przemyśleć jak się czujesz, dlaczego tak się czujesz i empatycznym spojrzeniu na partnera czy partnerkę, że on czuje się tak samo albo gorzej po waszej kłótni. Pomyśl też, jak w pozytywny sposób możesz przekazać swoje uczucia, które właśnie poczułaś. Przemyśl to, co chcesz powiedzieć, zanim naciśniesz z powrotem przycisk “play” i na spokojnie wrócisz do problemu, który nie jest jeszcze rozwiązany.

Ile powinno trwać takie ochłonięcie? Teoretycznie nasze ciało potrzebuje przynajmniej pół godziny by powrócić do normalnego stanu i by móc z powrotem myśleć racjonalnie. W tym czasie spada poziom hormonów stresu i napięcie w ciele. Zmieniasz nastawienie z obronnego na otwarte i empatyczne. Ale trzymając się poprzedniej zasady, nie przetrzymujcie tego zbyt długo i rozwiążcie problem, zanim pójdziecie spać.

10. Nie zwierzaj się mamie, siostrze, przyjaciółce czy wyładowując swoje emocje na Facebooku, czy gdzie indziej w sieci.

Kłótnie między Tobą a partnerem czy partnerką to tylko i wyłącznie wasza sprawa i wasze problemy. Nie mieszajcie w to innych ludzi. W taki sposób dajecie też zły komunikat partnerowi, który poczuje się zaatakowany (być może nawet z drugiej strony, gdy Twoja siostra czy przyjaciółka postanowi do niego zadzwonić, czy napisać w tej sprawie). Działając w ten sposób, to tak jakbyś zaciągnęła dodatkowe osoby do walki z wrogiem. Pamiętaj też, że gdy opowiadasz o kłótni komuś innemu, zawsze przedstawiasz tylko swój punkt widzenia. Angażowanie w wasze związkowe problemy osób które (siłą rzeczy) nie są bezstronne, nie przyniesie dobrych efektów.


A jak jest u Ciebie? Często kłócisz się z partnerem czy partnerką? Stosujecie wtedy którąś z powyższych zasad? Może masz pomysł na inne zasady, które są pomocne i które pomagają podczas waszych kłótni? Dajcie znać. Jestem bardzo ciekawa co o tym myślisz.

Dodaj komentarz