Gdy za bardzo lub za mało poświęcasz się w związku

Dzisiejszy temat paradoksalnie łączy się częściowo z poprzednim wpisem o wspólnym planowaniu. Dlaczego? Bo ma te same podstawy, co poczucie robienia wszystkiego za wszystkich, wyręczania innych w ich obowiązkach i na końcu uczucia bycia wykorzystywaną.

Założę się, że nie raz, gdy ktoś chciał Ci pomóc, zdarzyło Ci się powiedzieć „ja to zrobię lepiej”, „poradzę sobie”, „nie musisz mi pomagać” czy przepraszać za wszystkie najdrobniejsze rzeczy, czasem nawet za to, że jesteś i śmiesz komuś przerywać.

Wszystko to wynika z bardzo ciekawej zależności wśród ludzi, a szczególnie par. Zasadniczo ludzie dzielą się na tzw. dawców i biorców.

Od razu chciałbym też zaznaczyć, że schematy opisywane w tym wpisie to typowe zachowania kobiet i mężczyzn, ale nie zawsze musi się to odnosić do Twojego konkretnego przypadku w 100%. Zwykle, jeżeli jedna strona w danym związku zachowuje się w określony sposób, to ta druga zachowuje się całkowicie odwrotnie.

Dzieje się tak dlatego, że istota ludzka z natury współpracuje i dostosowuje się do otoczenia. To pomogło nam wyewoluować i przetrwać jako gatunek.

Dawca bardziej dba o innych niż o siebie. Oddaje bliskim to, co ma najlepsze, samemu zadowalając się gorszym. Pociesza, łagodzi atmosferę, pomaga. Poświęca na związek olbrzymie ilości energii. Jest dobrym słuchaczem, okazując przy tym dużo empatii i współczucia do rozmówcy.

Dawca potrzebuje akceptacji, oddania i uwagi partnera. Ma potrzebę zapewnianiu o miłości. Zwykle nie zdają sobie sprawy z dysproporcji między tym, ile zasobów oni wkładają w związek, a ile ich partnerzy.

Czerpią z dawania dużo radości. Uwielbiają dawać prezenty bliskim i przywiązują do tego dużo uwagi. Kiedy pozwalają sobie pomóc lub ktoś im daje coś od siebie, mają poczucie porażki i objawienia ich największej słabości. Gdy coś dostają, czują się bardzo wzruszeni i skrępowani. Często bywają bardzo zazdrośni, nawet jeżeli tego nie okazują, z obawy przed utratą partnera.

Biorca z kolei wydaje się zawsze bardziej skoncentrowany na sobie. Niechętnie analizuje swoje uczucia i emocje. Woli rozmawiać o codzienności, pracy, ekonomii czy rozrywce. Często opowiada o swoich potrzebach.

Niektórych biorców cechuje wrodzony urok i wysokie poczucie własnej wartości. Z natury jest asertywny, rzadko bywa zazdrosny. Czuje się dobrze, gdy otrzymuje od innych wsparcie psychiczne, pomoc materialną czy upominki. Lubią prezenty, szczególnie te bez okazji.

Dawanie i odwzajemnianie się jest dla nich słabością. Nie lubią nic nikomu dawać, bo muszą wtedy świadomie dokonać wysiłku. Jeżeli biorca coś komuś daje, najczęściej robi to na pokaz i by zwrócić na siebie uwagę innych, chwaląc się przy tym swoim wysiłkiem i poświęceniem. Zawsze kalkuluje czy coś mu się opłaca, co dostanie w rewanżu i gdy trzeba, potrafi się o to upomnieć. Są uważani przez innych za samolubnych.

Photo by Chungkuk Bae on Unsplash

Czym cechuje się dawca

Dawca bardzo chętnie wszystkim pomaga, jest bardzo uczuciową osobą, często też bardzo emocjonalną, szczególnie w gronie zaufanych osób. Dawcy są również bardzo ufni (czasem za bardzo), zwykle mili i pogodni. Lubią wiązać się z cichym partnerem, czują się kochani, gdy mówią do kogoś lub coś dla niego robią.

Obdarowywanie innych to cecha ich osobowości. W taki sposób postrzegają też bycie w związku. Dawanie może się objawiać w postaci przywiązania, trocki, opieki, czułości czy poświęcania uwagi. Nie zawsze wiąże się to z dawaniem prezentów czy innych materialnych przyjemnostek.

Ciemne strony dawców

Bycie dawcą niesie za sobą też pewne problemy. Możliwe niestety, że nawet w ich przypadków jest tych problemów więcej niż w przypadku biorców. W sytuacji, gdy zwiąże się ze sobą skrajny dawca i skrajny biorca prędzej czy później dochodzi do skumulowania frustracji, przeładowania i niespełnienia.

Dawca w takim momencie czuje, że jego wysiłki są nieodwzajemnione, niedoceniane czy w ogóle niezauważane. Ma poczucie, że cała jego miłość, czas i poświęcona energia poszły na marne. Traci pewność siebie i poczucie sensu w tym, co robi.

Z czasem u dawców narasta frustracja, niezadowolenie, poczucie niedocenienia, żal, osamotnienie i bezsilność. W kulminacyjnym momencie w związku, kiedy już ma dość i wybucha, często mówi „w ogóle mnie nie słuchasz”, „nie dbasz o mnie”, „nie interesuje Cię, jak ja się czuję”. Ten kulminacyjny moment przychodzi wtedy, gdy dysproporcje między tym, co każda strona wnosi do ich związku, są zbyt duże.

Z drugiej strony biorca, będąc w związku ze skrajnym dawcą, może odczuwać presję i czuć się nieswojo we własnym związku. Ma świadomość, że robi mniej, niż druga osoba w związku, niezależnie od tego, jak bardzo stara się to odwzajemniać.

Rady dla dawców

Jeżeli jesteś dawcą, staraj się „łapać” na tych momentach, w których wchodzisz w tą rolę. Kiedy robisz za dużo w związku? Kiedy czujesz się przeciążona obowiązkami? Może bywasz nadmiernie zazdrosna o partnera? Jesteś bardzo opiekuńcza i troskliwa, dużo martwisz się o bliskich?

Poniżej wypisałam 15 przydatnych rad, które pomogą Ci, gdy jesteś dawcą:

  • ćwicz asertywność - staraj się nie ulegać i nie zgadzać na wszystko
  • stosuj barter (gdy zrobisz coś dla mnie, ja zrobię coś dla Ciebie)
  • otwarcie i szczerze komunikuj, czego oczekujesz
  • poproś o to, czego oczekujesz – więcej niż 1 raz!
  • prosząc go o coś, nie wzbudzaj przy tym poczucia winy – unikaj przy tym zwrotów „co z Tobą nie tak?”, „co z Ciebie za idiota?”, „głupi jesteś!”, „nic nie umiesz zrobić!”
  • domagaj się komplementów, jeśli czujesz się niedoceniona
  • stopniowo rób mniej w domu i zachęcaj partnera do zaangażowania się w obowiązki domowe
  • bądź konsekwentna, broń swojego stanowiska
  • nie zmieniaj zdania, tylko dlatego, że nie podoba się ono innym
  • poświęć czas na własne hobby i zainteresowania
  • znajdź ten czas dla siebie, jeżeli masz z tym problemy
  • zacznij wydawać pieniądze na siebie i własne zainteresowania
  • chwal i nagradzaj faceta (biorcę) za każdą, nawet małą, rzecz którą dla Ciebie zrobi, nie bierz tego za oczywistość. Gdy Twój facet na coś zasłuży lub zapracuje, czuje się bardziej spełniony.
  • nie stosuj kar za to, że Twój partner (biorca) nie zrobił czegoś o co go poprosiłaś
  • faceci uwielbiają być pomocni i ważni – daj mu czasem do tego okazję

    Photo by Jeremy Cai on Unsplash

    Czym charakteryzuje się biorca

    Biorcy albo są introwertyczni z tendencjami do zamykania się w sobie, albo są czarujący, szarmanccy i towarzyscy.

    Pierwszy typ pozwala sobie na demonstracje swojego zmiennego temperamentu, raz zimnego i oschłego innym razem z kolei charakternego i gorącego. Szczególnie ta cecha objawia się w tym typie w domowych warunkach, na oswojonym gruncie.

    Drugi typ bywa nadmiernie wymagający i absorbujący. Bierze wtedy tyle uwagi, energii, czasu i poświęcenia ile tylko jesteś mu w stanie dać. Zdarza się też, że biorcy świadomie żerują na dawcach, znając te mechanizmy.

    Lubią być uwielbiani i adorowani, co sprawia, że często wiążą się z zazdrosnymi partnerkami. Nie lubią, gdy inni wiedzą, co czują, więc zasadniczo ciężko do nich dotrzeć i skłonić, by dopuścili kogoś do swojego świata wewnętrznego.

    Ciemne strony biorców

    Biorcy mają tendencję do zastraszania. Domagają się współczucia, zasypują zmartwieniami, wzbudzają w innych poczucie winy i określają jako samolubnych. Rzadko zdarza im się dziękować za cokolwiek. Wypominają każdy swój dobry uczynek, mówiąc, „czy nie pomogłem Ci w gotowaniu?” „czy nie dostałaś ode mnie stabilności”, „nie pamiętasz, jak zabrałem Cię 2 miesiące temu do restauracji?”

    Lubią dawać obietnice bez pokrycia lub milczeć ignorując prośby. Nie mają za to problemu z asertywnością i mówieniem „nie” bez podawania wyjaśnień i bez poczucia winy. Gdy zacznie się ich do czegoś nakłaniać lub nalegać, stają się niemili i opryskliwi.

    Rady dla biorców

    Jeżeli jesteś w związku i czujesz, że masz mnóstwo wolnego czasu, zastanów się, czy to nie jest wynik tego, że Twoja partnerka robi wszystko za was dwóch. Pomyśl, kiedy ostatnio ją doceniłeś? Kiedy ostatnio ugotowałeś obiad lub wstawiłeś pranie? Może dajesz partnerce prezenty bez okazji od czasu do czasu? Może warto o tym pomyśleć?

    Dla Ciebie też mam kilka rad, jak możesz nad tym pracować. I nie zrażaj się na początku. Spróbuj któryś z nich, nawet jeśli nie za bardzo Ci się spodobają. Wybierz te, przy których czujesz najmniejszy opór.

  • staraj się odwzajemniać za każdym razem, gdy partner coś dla Ciebie robi
  • nie pasożytuj na dawcach i ich naturalnych tendencjach do zaspokajania Twoich potrzeb
  • wychodź z własną inicjatywą – pomagaj partnerce w obowiązkach domowych, przynieś czasem kwiaty bez okazji (choćby te z biedronki, które zgarniesz przy okazji zakupów)
  • gdy ktoś prosi Cię o pomoc, zastanów się, zanim odmówisz
  • postaw się w butach partnerki (jeśli jest dawcą) i pomyśl, jak ona może się z tym czuć
  • mów partnerce, że ją kochasz i za co ją doceniasz
  • wykaż więcej zaangażowania w związku
  • dawaj partnerce więcej uwagi, słuchaj jej, pytaj, jak się czuje
  • nie awanturuj się, gdy zdarzy jej się Ciebie o coś poprosić, pomyśl, że ta prośba wymagała od niej wiele wysiłku
  • wspieraj partnerkę, nie przyjmuj swojej umiejętności radzenia sobie ze wszystkim za normę

    Dlaczego to kobiety często wchodzą w rolę dawcy?

    Najbardziej prawdopodobą przyczyną jest to, że zwyczajnie tak zostały wychowane (przez swoje mamy). Religia i patriarchat tylko przyklaskują takiemu schematowi wychowywania dziewczynek.

    Od dziewczynek też od młodych lat już oczekuje się, że będą uległe, grzeczne, będą ustępować innym i nie odmówią, bo to nie ładnie. Od dziewczynek też zwykle oczekuje się nienagannych ocen i dobrego zachowania w szkole.

    Chłopcy natomiast są wychowywani w duchu walki o swoje. Ile razy mamy mówiły in „jak ktoś Cię bije, to mu oddaj”. Od nich już nie wymaga się wysokich ocen i wzorowego zachowania. Wystarczy, jak nie są najgorsi w klasie i nie sprawiają wielu problemów.


Z mojej strony dodam, że ja jestem zdecydowanie typem dawcy, choć staram się nad tym pracować, by nie dawać się za dużo wykorzystywać. Dużo w tym aspekcie pomogła mi Ola Budzyńska – Pani Swojego Czasu, która łamie tego typu stereotypy i zachęca do pracowania nad swoją asertywnością. Co ciekawe, mój mąż (z mojej perspektywy), jest bardziej dawcą, choć w niektórych sytuacjach przejawia też zachowania biorcy.

A jak jest w Twoim przypadku? Jesteś bardziej dawcą czy biorcą? Czy widzisz u siebie jakieś „ciemne strony” tej cechy? Może po przeczytaniu tego tekstu stwierdziłaś, że czas coś zmienić i popracować nad swoimi słabościami, w które mimochodem się wpada. Jeżeli jesteś typem dawcy, to czy Twój partner jest typem biorcy? Daj znać w komentarzach. Jestem tego bardzo ciekawa.

Dodaj komentarz