Dlaczego lepiej nie używać słów zawsze i nigdy

Dlaczego kłócisz się z chłopakiem lub dziewczyną?

Pewnie wiele razy zastanawiałaś się „dlaczego ciągle kłócę się z chłopakiem?” „Dlaczego kłócę się z mężem?” „Dlaczego kłócę się z dziewczyną czy żoną?” Kłótnie są nieuniknionym elementem każdego związku. A czy zadając sobie powyższe pytania, zastanawiałeś się, dlaczego się kłócicie? Co się stało, że znów kłócicie się o to samo? Dlaczego on nie może czegoś zrozumieć? Bardzo dużo wszelkich kłótni w związku zaczyna się od dwóch słów: zawsze i nigdy.

Dotyczy to używania tych słów w negatywnym kontekście. Jeżeli chcesz powiedzieć: “zawsze będę Cię kochać”, “zawsze możesz na mnie liczyć” czy “nigdy Cię nie zawiodę” to całkowicie ok i nie widzę żadnych przeciwwskazań. ALE jeżeli chcesz powiedzieć: “nigdy nie mówisz mi, że mnie kochasz”, “zawsze musisz tyle narzekać”, “nigdy nie przyznasz mi racji”, “zawsze czepiasz się szczegółów”, “nigdy mnie nie słuchasz” to już zupełnie zmienia postać rzeczy. Czujesz różnicę, prawda?

Co więc takiego jest w tych dwóch słowach, że są tak niebezpieczne?

Spójrzmy prawdzie w oczy… Te dwa słowa najczęściej są wypowiadane, gdy jesteśmy zawiedzeni, sfrustrowani, poirytowani albo wściekli. Używamy ich, by wyrazić swój punkt widzenia na skróty, szczególnie jeżeli sytuacja, która nas wkurzyła, zdarzała się już wcześniej.

Użycie któregoś z tych słów nie pozwala na konstruktywne rozwiązanie przyczyny problemu, a przede wszystkim nie sprzyja wartościowej komunikacji, która jest niesamowicie istotna w związku i w małżeństwie. Używając słów “zawsze” lub “nigdy” z negatywnym nastawieniem, wysyłasz partnerowi agresywny komunikat, który on odbiera to jako atak i przyjmuje postawę defensywną. Instynktownie chce się bronić. To wprowadza chaos w waszej więzi, bo druga osoba czuje się zdezorientowana.

Para na kamieniu w górach

Co się stanie, gdy użyjesz któregoś z tych słów w czasie kłótni?

Gdy używasz tych słów — a zwłaszcza, gdy zaczynasz nimi kłótnię — Twój partner czy partnerka czuje się zaatakowany i osaczony. W zależności od charakteru drugiej osoby może ona unikać sytuacji lub desperacko i impulsywnie się bronić. W pierwszym przypadku dojdzie do fochów, cichych dni, obrażania się na siebie i duszenia w sobie emocji, a cała sprawa zostanie zamieciona pod dywan. W drugim przypadku wywiąże się kłótnia między Tobą a partnerem czy partnerką. Gdy będzie zbyt gwałtowna być może powiecie sobie nawzajem o kilka słów za dużo, wyrzucicie z siebie wszystkie uciszone do tej pory frustracje, złości i inne emocje nagromadzone z wszelkich innych sytuacji nie tylko tej, która zapoczątkowała tę konkretną kłótnię. W takiej sytuacji możecie z partnerem skończyć kłótnię z większymi problemami, niż ten, który mieliście na początku.

W obu sytuacjach nie dojdziecie do tego, co tak naprawdę jest waszym problemem i tym samym nie przepracujecie go między sobą we właściwy sposób. Konflikt odejdzie na dalszy plan. Zapomnicie o nim, dopóki nie wróci silniejszy i znów będziecie kłócić się o to samo.

Zatrzymaj się i pomyśl

Następnym razem, gdy będziesz chciała użyć któregoś z tych słów: zawsze lub nigdy, zastanów się, dlaczego chciałaś użyć właśnie tego słowa i jak możesz zastąpić to słowo innym. Dla przykładu można powiedzieć: “czasem czuje, że…”, “chciałabym by…”, “mam wrażenie, że ostatnio…”, “chcę powiedzieć, że…”, “dlaczego zrobiłeś …. w ten sposób?” W taki sposób podejdziesz do konfliktu z rozwagą, bardziej konstruktywnie. Będziesz nastawiona na szukanie rozwiązania niż na atakowanie. No i przestanie Cię już prześladować pytanie „dlaczego kłócę się z dziewczyną” czy „dlaczego kłócę się z mężem”.


A co u Ciebie najczęściej powoduje konflikty w związku? Zdarza Ci się negatywnie używać słowa zawsze albo nigdy? Może masz inne zdanie na ten temat? Podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzach. Jestem bardzo ciekawa.

Dodaj komentarz