Na czym polega dzielenie się w związku

Gdy dorastamy, zastanawiamy się np. jak znaleźć chłopaka albo dziewczynę? Jak zbudować związek? Gdy już kogoś znajdziemy, zaczynamy szukać, jak utrzymać uczucie w związku? Mało kto jednak zwraca uwagę na dość prostą, ale istotną kwestię, czyli dzielenie się.

Zasada dzielenia opiera się na dążeniu do jedności. Jest jedną z charakterystycznych aspektów definiujących miłość. Zazwyczaj przychodzi nam naturalnie, bo wiąże się z tym pragnienie jedności. To idea, która mówi, że więź, ponad wszystko, wzmacnia jedność małżeńską i pogłębia wyjątkowość miłości.

Jesteśmy, mimo wszystko, zwierzętami stadnymi i zasadę dzielenia rozumiem właśnie w takim archetypowym kontekście. Jako stado dzielimy się wszystkim, co mamy. Pomagamy sobie nawzajem. Wspieramy się. Wszystko dlatego, że ma to ca celu jakieś wyższe dobro. Nadrzędną wartość, która jest ważniejsza, ponad tym, co posiadamy i do czego jesteśmy przywiązani.

Przytulająca się para

Związek jako baza-fundament

Twój związek ma być fundamentem. Pomyśl o tym jako o bazie. Na pewno bawiłaś się jako dziecko w berka (albo jak my to w szkole nazywaliśmy „gonito” :P ). Żeby się podczas tej zabawy nie zasapać i nie paść na twarz stosuje się zasada tzw. bazy ( u nas nazywana „zaką”). Baza wyłączała Cię niejako na chwile z zabawy, byś mógł chwilę odpocząć i zorientować się co się dzieje. Podobnie powinnaś traktować swój związek. Jako bazę, w której jesteś bezpieczna, która pozwala Ci odetchnąć, nabrać dystansu, jeśli potrzeba. Spraw by było to miejsce, w którym złapiesz równowagę bez względu na to, co zdarzyło się na zewnątrz.

Zrozumienie siebie nawzajem

Dzielenie się to sposób na lepsze zrozumienie siebie nawzajem w relacji, co prowadzi to pełniejszego uczucia między ludźmi. Jest to też jeden z czynników wpływających na utrzymanie miłości w związku. Cała rzecz polega na uzmysłowieniu sobie, że jeżeli Twój partner czy partnerka uwielbia coś robić, to znaczy, że w tej czynności jest coś, co można uwielbiać.

Dla przykładu: wyobraź sobie parę, w której partner uwielbia wspinaczkę, a partnerka woli biegać. Według zasady dzielenia mogą nawzajem spróbować razem nauczyć się sportu, który lubi druga strona. Ona pójdzie z nim na ściankę wspinaczkową, a w zamian on czasem pójdzie z nią pobiegać. Obydwoje w takim przypadku wspierają się w tym, co robią. Przy okazji można w ten sposób wartościowo spędzić ze sobą czas.

Dzielcie się zainteresowaniami

Możesz zarazić partnera swoim ulubionym serialem, a on podzieli się z Tobą ulubionym filmem. On może podzielić się z Tobą swoim bakcylem do motoryzacji, a Ty sprawisz, że polubi psy. Koniec końców i Ty i Twój partner się czegoś nauczy: tak o sobie, jak i o nowym zainteresowaniu. Przede wszystkim jednak nauczysz się czegoś nowego o oni, a on o Tobie.

Jest w tym coś ciekawego, że gdybyś nie był lub nie była konkretnie z tą osobą, prawdopodobnie nie miałbyś okazji do poznania tej rzeczy, bo normalnie sama też byś się tym nie zainteresowała. Gdyby nie mój mąż prawdopodobnie w życiu nie wzięłabym się za przeczytanie Diuny, a jestem teraz na 3 części tej sagi i szczerze polecam. Jestem zafascynowana, a nie długo ma wyjść film-ekranizacja tego, nie mogę się doczekać.

Z drugiej strony, mój mąż, gdyby nie był ze mną, prawdopodobnie piłby tyle kawy, (to może akurat nie brzmi dobrze:P ), ale teraz jest tym tematem całkowicie zafascynowany: szuka różnych sposobów parzenia, kombinuje wielkości zmielenia ziaren, czas parzenia itp. Kawa stała się totalnie jego małą pasją i nowym hobby. Ja szczerze mówiąc, też nie wiedziałam wcześniej, ile czynników ma wpływ na kawę. Kawa to kawa? Dobra albo nie. Teraz na nowo odkrywam magię w jej piciu.

Para na ławce

Nie musicie dzielić sie WSZYSTKIM

Nawiązując do moich poprzednich tekstów. Oczywiście, że nie zalecam robienia absolutnie WSZYSTKIEGO razem i dzielenia się WSZYSTKIM. Nie zmuszaj się też na siłę do poznania czegoś, co lubi Twój partner. Jak już wspominałam w innych tekstach, ważne jest też, by mieć swoje osobne zainteresowania i wyjść od czasu do czasu bez partnera czy partnerki. Poza tym są też rzeczy, którymi zwyczajnie nie chcemy i czasem nawet nie powinniśmy się z nikim dzielić. Takie osobiste małe sekrety. Na pewno wiesz, o czym mówię.

Każda para będzie miała też inne predyspozycje do jedności i dzielenia. Są pary, w których obydwoje mają sporo swoich indywidualnych zainteresowań, więcej o tym dowiesz się w tym wpisie. Z drugiej strony są też takie – m.in. ja i mój mąż – które robią wszystko razem i najchętniej też każdy z nich dzieliłby się wszystkim z partnerem partnerką. O takich parach przeczytasz więcej tutaj. Oba te przypadki opisałam w osobnych tekstach, więc polecam zajrzeć i tam bardziej zgłębić temat.

Zachowujcie zdrowy rozsądek i balans razem-osobno

Oczywiście, ważne jest, aby mieć wspólne doświadczenia, aby pielęgnować związek. Zwłaszcza rzeczy, które są wspólnymi zainteresowaniami, ale co ważniejsze: nie rób rzeczy, które są poza twoją strefą komfortu. Lekcje gotowania, jeśli nie jesteś fantastycznym kucharzem lub weekend na nartach, jeśli kilka ostatnich wycieczek spędziłeś wylegując się przy basenie, nie koniecznie będzie dla Ciebie przyjemne. Warto choćby spróbować i samemu się przekonać. Jeśli stwierdzisz, że to nie dla Ciebie, odpuść i wróć do swoich rzeczy.

Gdy próbujesz nowych rzeczy i czujesz się niepewnie, ekscytacja (i stres) uwalniają endorfiny i stwarzają okazję do nawiązania więzi. Jeśli idziecie na tę samą starą „randkę” (np. Kolację w swojej ulubionej restauracji lub film) albo coś, co owszem sprawia wam przyjemność, ale traktujecie ją już w jakiś sposób automatycznie, spróbujcie czegoś nowego. Może Ty spróbuj czegoś, co robi Twój partner albo odwrotnie. Jeśli żadne z was nie jest przekonane do zainteresowań drugiej strony, poszukacie czegoś, co będzie zupełnie nowe dla was obu.


Co sądzisz o tej zasadzie? Myślisz, że jest to przydatna rzecz w związku? A może traktujesz to na tyle naturalnie, że nie zastanawiałaś się nad tym do tej pory. Czasem warto bardziej świadomie spojrzeć na to, co robimy i jak to wpływa na nas oraz na partnera czy partnerkę. Napisz w komentarzu poniżej, co o tym sądzisz. Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii.

Dodaj komentarz