O czym warto wiedzieć, gdy umawiasz się z introwertykiem

Bycie cichym i spokojnym nie zawsze jest dobrze, czy odpowiednio przyjmowane. Bywa nawet tak, że jest to źródło zmartwień rodziny czy znajomych. Jeżeli masz introwertyczną naturę, pewnie nie raz zdarzyło Ci się usłyszeć: “czym się tak martwisz?” albo “rozchmurz się trochę, mamy imprezkę”, kiedy Ty byłaś po prostu już zmęczona i przeciążona, wszystkim, co działo się dookoła.

Pojęcia introwertyzmu i ekstrawertyzmu na początku określił nie kto inny niż Carl Gustav Jung. Nie wiem dlaczego, ale mnie ta informacja trochę zdziwiła. Abstrahując od jego oryginalnej definicji, ogólnie chodzi o to, skąd dana osoba czerpie energię i jak “ładuje swoje akumulatory”. Introwertycy energię czerpią od wewnątrz, czyli z siebie. Dlatego potrzebują więcej czasu w spokoju i samotności.

Co ciekawe introwertyzm nie odnosi się tylko do kontaktów z ludźmi, ale ogólnie wszelkich innych bodźców. Jeżeli wokół dużo się dzieje, jest chaos, ciężko się ze wszystkim ogarnąć, to introwertyk będzie przeciążony. Nawet jeżeli w tym wydarzeniu nie będzie brało dużo ludzi i nawet jeżeli to będzie zwykłe spotkanie w rodzinnym gronie z bliskimi.

Czym w takim razie cechuje się osoba introwertyczna? Poniżej starałam się zgrabnie opisać, co się z tym wiąże, choć to tylko czubek góry lodowej.

Najpierw myśli, potem mówi

Zanim odpowie na pytanie, zgłębia się w sobie. Dużo i intensywnie myśli. Rozbiera problemy i zagadnienia na części pierwsze, przygotowuje się do rozmów, które wie, że mają się odbyć. Zdarza się też (przynajmniej w moim przypadku), że próbnie odbywa praktycznie całą rozmowę w głowie i przygotowuje swoje odpowiedzi na ewentualne pytania, które mogą paść.

Jeżeli introwertyk milczy, nie oznacza to, że jest obrażony, zły czy przygnębiony. On najprawdopodobniej po prostu intensywnie myśli. Jeżeli macie jakieś ważne rozmowy do przeprowadzenia, najlepiej jest je zaplanować, lub rozłożyć np. na 2 części w różne dni, by introwertyk mógł się do nich przygotować i przemyśleć.

Brak natychmiastowej reakcji

Może to być odebrane jako rodzaj skrytości lub wycofania. Często wiąże się z zagadnieniem opisanym powyżej, że potrzebuje czasu, by zareagować. Ekstrawertyków może to doprowadzać chwilami do szału, bo dla nich szybka reakcja jest naturalna i instynktowna.

Bardzo fajnie przedstawił to kiedyś Dominik Juszczyk, który zadaje rozmówcy pytanie, “czy chcesz odpowiedzi instynktownej, czy przemyślanej?” Instynktowna jest od razu, przemyślana za 2 dni.

Każda osoba o naturze introwertycznej będzie trochę inna, ale tak w dużym skrócie może funkcjonować. Rozważnie, sprawdzając wszystkie możliwości i upewniając się, że zareaguje najlepiej i najbardziej adekwatnie jak potrafi.

Blokowanie się i zamykanie w sobie

Najbardziej widoczne jest to np. przy zbyt dużym natężeniu bodźców, gdy dużo się dzieje wokół. Niektórzy mówią o tym jak o budowaniu tzw. muru wokół siebie. Jest to nic innego jak strategia obronna, by ochronić siebie.

Taki efekt powstaje też, gdy introwertyk długo jest wystawiony na działanie różnych intensywnych bodźców lub kontaktów z innymi ludźmi. Jeśli nie miał w międzyczasie możliwości odpoczynku i odreagowania, zaczyna mimochodem wycofywać się i otaczać właśnie takim murem.

Może temu towarzyszyć też rozdrażnienie, uczucie niepokoju, obniżona koncentracja, czy natłok myśli. Wtedy nie powinno się jeszcze bardziej atakować takiej osoby, radzić, by się “nie przejmowała”, albo mówić, że “to nic takiego”. W takiej sytuacji najlepiej dać tej osobie trochę spokoju i samotności.

Photo by Elizabeth Tsung on Unsplash

Bierne okazywanie emocji

Dotyczy to i miłości i złości i wszystkich innych odczuć. Introwertycy to bardzo często osoby wrażliwe. Odkrywając swoje odczucia, mają poczucie wystawiania się na ocenę i potencjalne zranienie. Dlatego wolą nie pokazywać tego, co naprawdę czują. Otwierają się zwykle w rzadkich sytuacjach, w bezpiecznym dla nich środowisku i zazwyczaj z osobami, które są dla nich bardzo bliskie.

Introwertycy mają też problem z mówieniem o sobie. Szczególnie z pozytywnym wydźwiękiem. Nie lubią się chwalić i wywyższać. Nawet na randkach (a może zwłaszcza wtedy), będą się czuli niepewnie, mówić stłumionym głosem czy zacinać się.

Ostatnio słyszałam ciekawe porównanie i myślę, że można je odnieść do introwertyzmu i ekstrawertyzmu. Dwa typy ludzi zostało porównanych do kokosa i brzoskwini. Ludzie “będący” kokosem mają twardą skorupę, do której ciężko się dostać, ale miękki (a nawet płynny) środek. Ludzie “brzoskwinie” natomiast mają bardzo miękkie zewnętrze - łatwo nawiązać z nimi pierwszy kontakt i powierzchowną relację - ale, gdy zaczniesz drążyć głębiej, natkniesz się na twardy środek.

Introwertyk w tym porównaniu jest koksem, a ekstrawertyk brzoskwinią. Dostanie się do wnętrza introwertyka, zajmuje trochę czasu i wymaga cierpliwości. Introwertyk nie odsłoni przed Tobą osobistych i wrażliwych aspektów, póki w pełni Ci nie zaufa.

Odczuwanie przytłoczenia nadmiarem bodźców i informacji

Introwertyk nie będzie chodził z Tobą na każdą imprezę, każdą okazję czy inne okoliczności. Może się nawet zdarzyć, że będzie podważał sens niektórych spotkań rodzinnych czy celebrowania poszczególnych świąt. Jeżeli jesteś osobą bardziej ekstrawertyczną, będziesz musiała się do tego przyzwyczaić, zaakceptować i to uszanować.

To się prawdopodobnie nie zmieni i lepiej nie oczekiwać takiego zachowania po partnerze-introwertyku. Oszczędzisz sobie frustracji i niepotrzebnych kłótni, a będziesz się podwójnie cieszyć, gdy czasem postanowi do Ciebie dołączyć. Pamiętaj, że tłumy i nadmiar bodźców może go/ją zmęczyć, więc możliwe, że np. będzie chciał wyjść wcześniej. Poszukaj sposobów na kompromis.

Bodźcami może być wszystko. Wysoko absorbujące dzieci, wiele rozmów z ludźmi, głośna muzyka, kolorowe światła, wysiłek umysłowy. Im więcej z tych bodźców będzie występowało na raz, tym szybciej osoba introwertyczna będzie mini przeciążona i zmęczona. Warto mieć to na uwadze przekonując partnera-introwertyka do towarzyszenia Ci na imprezie ;)

Potrzeba czasu i/lub przestrzeni dla siebie

Szczególnie po intensywnym dniu czy bardzo absorbującym wydarzeniu. Introwertyk potrzebuje odpocząć i odreagować wszystkie te bodźce, które go zalały. Musi oczyścić głowę, poukładać myśli, zachować te istotne i wyrzucić zbędne. W taki sposób się resetuje i odpoczywa, przebywając w ciszy i względnej samotności.

W tym przypadku również to nie oznacza, że ma focha, uraziłaś go czy coś zrobiłaś źle. Taka “zamykająca” postawa i dystansowanie się może często być źle odbierane, a zwykle oznacza zupełnie co innego, niż wygląda. Najczęściej wystarczy po prostu zapytać, czy coś jest nie tak i jak ewentualnie możesz pomóc.

Jak pisałam wcześniej, potrzeba też czasu, by introwertyk mógł w pełni komuś zaufać i „oswoić” inną osobę. Jak ze wspomnianym kokosem. Potrzeba czasu i cierpliwości. Małymi kroczkami, wytrwale drążyć skorupę, aż w końcu odwdzięczy się głęboką, trwałą i silną relacją.

Gdy introwertyk chce spędzać z Tobą czas, oznacza to czas z Tobą i tylko z Tobą. Bez przyjaciół, rodziny, bliskich a czasem nawet dzieci. Taki czas spędzony sam na sam jest najlepszy przy drążeniu drogi do wnętrza, budowania zaufania i zacieśniania relacji.

Bardzo często dopiero wtedy introwertyk będzie w pełni sobą i będzie najbardziej autentyczny, otwarty i szczery. Każda introwertyczna osoba bardzo ceni sobie bliskie relacje, które rozwinęła z innymi.

Zdjęcie pary. Żródło: Unsplash

Wysokie zaangażowanie - również emocjonalnie

Nawet jeżeli tego nie widać, wszystko, w czym uczestniczy introwertyk, wpływa na niego emocjonalnie. Dzieje się tak, ponieważ bardzo angażuje się on umysłowo, we wszystko, co robi. Nawet jeśli polega to tylko na wysłuchaniu Twojego ciągu myśli. Jego głowa ciągle myśli, analizuje, przetwarza. Byłabyś czasem zdziwiona, jak ważne są dla Twojego introwertyka niektóre aspekty. Sytuacje, które z Twojej perspektywy wyglądają, jakby się w ogóle tym nie interesował.

Z chwilą, gdy osoba introwertyczna pewnie poczuje się w relacji, zazwyczaj dba o jej rozwój. Jest świetnym słuchaczem i obserwatorem. Potrafi też dobrze wyczuć emocje drugiej osoby.

Dbanie o swoje granice

Często to osoby dość asertywne i wrażliwe. Bezpieczeństwo i poczucie komfortu to zwykle ich kryteria bazowe. W moim przypadku tak jest, w przypadku mojego męża też. Wolimy czasem zrezygnować ze zrobienia czegoś lub wyjścia, tylko po to, by nie zaburzać swojego porządku. Szczególnie jeśli wiąże się to z wyjściem ze strefy komfortu - w niektórych przypadkach nawet na krok od niej. Włącza się alarm, czerwona lampka i nie ma bata, by cokolwiek wpłynęło na zmianę decyzji.

Introwertycy są bardzo wyczuleni na wszystkie działania, które mogą być niewygodne dla nich. Ważne też jest to, by nie wykorzystywać zaufania otrzymanego od takiej osoby. Odzyskiwanie go w zależności od skali sprawy, może potrwać nawet dłużej niż na początku.

Wszystkie wcześniejsze argumenty łączą się razem z tym. Introwertyk jest nieufny, dużo myśli, analizuje, czy to, do czego się go zachęca, jest zgodne z jego wartościami. Naruszając swoje granice, będzie się czuł źle sam ze sobą. Jeśli z grzeczności na coś się zgodzi, będzie chciał, by to trwało najkrócej i by uczestniczyć w tym najmniej aktywnie, jak się da.

Bycie bezpośrednim i prostolinijnym

Nie przepada za small talkiem i owijaniem w bawełnę. Szybko przechodzi do konkretów. Czasem zbyt bezpośrednio i dosadnie wyraża swoje zdanie, przez co robi złe “pierwsze wrażenie”. Lubi być praktyczny, również w rozmowie. Ceni sobie intelektualne i filozoficzne dyskusje. Jeśli poprosisz go, o jego opinię lub radę, zawsze chętnie Ci jej udzieli. Nie myl jego bezpośredniości z opryskliwością.

Warto dać mu czas do namysłu, przed ważnymi rozmowami. Dobrym nawykiem jest, by je zaplanować, dając introwertykowi pewną zajawkę, by mógł przemyśleć i przeanalizować dyskusję wcześniej. Możesz powiedzieć to, np. w taki sposób: “chciałabym porozmawiać z Tobą o naszych następnych wakacjach. Gdzie byśmy chcieli jechać i kiedy. Zastanowisz się nad tym? Może pogadamy o tym w sobotę po śniadaniu?”. W taki sposób Twój partner lub partnerka nie poczuje się zaatakowany i będzie wiedział, że spokojnie ma trochę czasu, by odpowiedzieć.

Nie lubi być w centrum uwagi

Zamiast tego woli stać obok i obserwować. Jeżeli uzna, że warto np. włączyć się do dyskusji, to tak zrobi. Nie należy nakłaniać go do niczego na siłę. Najczęściej to da nawet odwrotny skutek: zniechęcenie, ucieczkę i przestrogę na przyszłość. Negatywnie ocenia impulsywność i aktywność ekstrawertyków. Zazwyczaj poczuje się przytłoczony i zmęczony obecnością ekstrawertyka, szczególnie jeżeli jest ich więcej wokoło.


Wiedz, że introwersja i ekstrawersja nie są cechami typu „wszystko albo nic”. Innymi słowy, większość ludzi nie pasuje idealnie do jednej lub drugiej kategorii. Tak jak ekstrawertycy mogą spędzać spokojne chwile, introwertycy mogą również czerpać przyjemność z kontaktów towarzyskich.

Tak naprawdę to tylko kwestia dawkowania. Nie należy więc celowo zostawiać introwertyka w domu, gdy idziesz na spotkania, ponieważ myślisz, że nie będzie im się to podobało. Podobnie, nie zdziw się, jeśli Twój introwertyk chce wyjść lub zorganizować przyjęcie.

Jak jest u Ciebie? Jesteś bardziej typem introwertycznym czy ekstrawertycznym? Czy Twój partner lub partnerka ma ten sam typ osobowościowy, czy przeciwny? Jak się z nim dogadujesz? Może nie masz pojęcia, jaki typ bardziej odpowiada Twojemu usposobieniu? Daj znać w komentarzach poniżej. Wtedy będę wiedziała, czy ta kwestia Cię interesuje i czy powinnam napisać o tym trochę więcej.

Dodaj komentarz