Jak się kłócić

Związek bez kłótni ani sprzeczek nie istnieje. Nawet jeśli jesteś ze swoim facetem najlepiej dobraną parą i na co dzień dogadujesz się z nim świetnie, to w końcu przyjdzie moment, w którym o coś się pokłócicie. Ja nie raz pokłóciłam się z mężem, choć nasze kłótnie nie są zbyt gwałtowne. Kłótnie w związku są normalne. Ani Ty, ani Twój partner nie odbieracie życia identycznie w ten sam sposób.

Swoją drogą, czytałam kiedyś badania naukowe o tym, że prędzej byśmy zwariowali, niż dogadali się z osobą myślącą i zachowującą się tak samo, jak my. Każdy człowiek składa się ze swoich własnych życiowych przeżyć, doświadczeń, trudności i reakcji na nie. Każdy inaczej radzi sobie z różnymi emocjami. Niektóre akceptujemy, inne wyrażamy, ale bywają też emocje, które tłumimy głęboko w sobie.

Właśnie dlatego dochodzi czasem do nieporozumień i kłótni. Jednak konflikty nie są złą rzeczą. Serio. Uważam nawet, że są zdrowym objawem, i paradoksalnie, niezbędnym elementem udanego związku. Zamiast postrzegać kłótnie i konflikty jako coś negatywnego powinnaś zacząć patrzeć na to jak coś dobrego, a przede wszystkim normalnego.

Każda Twoja niezgodność z partnerem w jakimś temacie to tak naprawdę sytuacja, w której nawzajem dowiadujecie się czegoś o sobie. Wiadomo, trudno na to spojrzeć z takiej perspektywy akurat w momencie, gdy krew Cię zalewa i nerwy puszczają. Kłótnie jednak często mimochodem oczyszczają też atmosferę w związku, jeżeli przez ostatnich kilka dni była napięta.

Chciałam, jak zwykle przy takich tematach zaznaczyć, że o ile kłótnie są normalne, to są też pewne sytuacje, których nie można ich niczym usprawiedliwić i powinny zaalarmować. Jeżeli Ty i Twój partner zmagacie się z regularną niewiernością, często stawiacie sobie ultimatum, wyzywacie się od najgorszych, angażujecie w kłótnie wasze dzieci, grozicie sobie lub zdarza się któremuś z was przejść do rękoczynów, zaleca się wtedy udanie się do specjalisty.

Przede wszystkim zawsze powinnaś skonsultować się ze specjalistą w przypadku doświadczania przemocy fizycznej. Tego nie można niczym wytłumaczyć ani usprawiedliwić. Jeżeli jednak zwyczajnie zdarza Ci się z partnerem od czasu do czasu nie zgadzać i sprzeczać o pewne sprawy, to istnieje mnóstwo porad ekspertów, którzy radzą jak konstruktywnie wyjść z takiego konfliktu.

photo-by-priscilla-du-preez-on-unsplash

Jak zaczynasz rozmowę

Dlaczego kłócimy się z ludźmi, których kochamy? Ważne jest to, w jaki sposób zaczynamy rozmowę. Dla przykładu: Steven Dziedzic (certyfikowany trener ds. relacji) twierdzi, że ważne jest to, w jaki sposób zaczynamy rozmowę. To ma bardzo duży wpływ na dalszy przebieg rozmowy. Mówi on o tym, że nasze wypowiedzi składają się z trzech części: słów, tonu głosu oraz głośności. Jeżeli którakolwiek z tych części jest gwałtowna lub agresywna powstaje bardzo duże prawdopodobieństwo na to, że cała rozmowa stanie się gwałtowna.

Włącz empatię

Dr Gary Chapman, autor serii „5 języków miłości” mówi, że najważniejsze to spróbować spojrzeć na problem oczami ukochanej osoby. Spróbować ją zrozumieć, jak on to widzi, co o tym sądzi i co czuje, a następnie zadawać mu pytania, by to wyjaśnić.

Gdy już zrozumiesz, skąd pochodzą zmartwienia Twojego partnera, możesz kontynuować, mówiąc np. „dobrze, rozumiem, co mówisz / co czujesz i ma to duży sens”. To jedno zdanie ma bardzo duże znaczenie, ponieważ wskazuje ono na to, że nie jesteś wrogiem, tylko przyjacielem i sprzymierzeńcem w tej rozmowie.

Unikaj oczekiwań i roszczeń

Psycholog dr Willard Harley odradza za to parom, by mówić sobie nawzajem, co druga osoba ma zrobić. Nie zaleca też robić wyrzutów partnerowi o coś, co myśleliśmy, że zrobi. O tym już wcześniej pisałam we wpisie o oczekiwaniach. Nawet jeżeli jesteście na siebie źli, pamiętajcie, by okazywać sobie szacunek i unikać gniewu. Tak mi też zawsze, niemalże jak mantrę, powtarzała moja (90-letnia!) babcia „w małżeństwie trzeba się szanować, uczciwym być i kochać się”.

Nieporozumienia prowadzą do kłótni. Tak samo może być z niewypowiedzianymi głośno oczekiwaniami. Często nawet nie świadomie tworzymy w swojej głowie oczekiwania. Oczekujemy, że partner nas wysłucha. Oczekujesz, że mąż zgodzi się na to, co chcesz mu zaproponować (albo narzucić). Przykładów można by wymienić wiele. Bardzo istotne jest zwrócenie uwagi na własne zachowania i wyobrażenia, co chcielibyśmy, by się stało i czy mamy na to wpływ.

Znajdź czas na konstruktywną rozmowę

I pod tym podpisuje się obiema rękami. Praktykujemy z mężem cotygodniowe rozmowy, w których zawsze zadajemy sobie 6 tych samych pytań: np. co było dobrego a co złego w tym tygodniu? Co będzie się dziać w następnym tygodniu? Jak możemy się wspierać? Czy jest coś między nami, co nie zostało rozwiązane? To taka swojego rodzaju aktualizacja co u każdego z nas i by być na bieżąco z tym, co dręczy nas obu. Staramy się zapisywać odpowiedzi w zeszycie (no dobra, głównie ja to zapisuje). Po czasie możemy sobie przejrzeć, co w danym czasie nas zajmowało.

Zwykle przeprowadzamy te rozmowy w niedzielę lub ewentualnie w poniedziałki, jeżeli w niedzielę akurat za dużo się działo. Zdarza nam się też w tygodniu zaglądać do tego zeszytu, by sobie przypomnieć „a co on ostatnio mówił? Jak mam go wspierać w tym tygodniu?”

Zamiast randomowo wyrzucać partnerowi, co jest nie tak, jakbyście chcieli, lepiej to zaplanować i upewnić się, że na pewno wszystko sobie wyjaśnicie.

Two people with coffee. Source: unsplash

Rozmawiaj na przemian z partnerem

Ten sam psycholog proponuje, by wyznaczać sobie czas na mówienie i słuchanie podczas ważnych rozmów. Według niego, coś, co dodaje oliwy do ognia w kłótni to wzajemne przerywanie sobie i niedopuszczanie drugiej osoby do głosu. Aby tego uniknąć, sugeruje, by na początku rozmowy obie strony ustaliły limit czasu dla każdej osoby, na podzielenie się swoimi myślami i emocjami. Podobno wyznaczenie granic czasowych pozwala skupić się na słuchaniu, bo każda ze stron wie, kiedy będzie jej lub jego kolej i nie musi przerywać.

Ja jestem dość sceptyczna do tego pomysłu, szczególnie że lubię, gdy podczas rozmowy wytwarza się pewne „flow”, które pomaga w poprowadzeniu całej rozmowy. Być może jednak w przypadku par, które nie potrafią się ze sobą dogadać bez skakania sobie do gardeł, taki pomysł byłby trafny. Daj znać, jeśli wypróbujesz tej metody 😉

Włącz ciekawość

Wspomniany już Steven Dziedzic twierdzi, że „to bardzo rzadkie, by być prawdziwie wysłuchanym i zrozumianym”. Radzi on parom, by właśnie zadawać sobie pytania lub nawet składać swojego rodzaju oświadczenia, które pokażą partnerowi, że próbujesz go zrozumieć. Możesz na przykład powiedzieć „Powiedz mi więcej o tym”, „Czy możesz mi o tym opowiedzieć?” albo „Jeszcze tego nie rozumiem, ale kontynuuj”. Dziedzic twierdzi, że takie postępowanie pomaga słuchaczowi rozwinąć empatię i daje mu poczucie, że jest wysłuchany.

Zrozum emocjonalne znaczenie problemu

Każdy konflikt niesie ze sobą bagaż emocjonalny. Mniejszy czy większy, ale zawsze ten bagaż jest. Wyobraź sobie np. że twój mąż nie wyniósł śmieci, mimo że prosiłaś go o to już 10 razy. Wydaje się błahe, ale wcale nie musi takie być. Wasza kłótnia w takim przypadku może się zacząć od niewinnego „czemu nigdy nie wynosisz śmieci, gdy Cię o to proszę”, albo „czemu to zawsze to ja muszę wynosić śmieci?”. Podłoże tego może być głęboko ukryte i w rzeczywistości oznaczać „czuję się niedoceniana i pomijana”. Nikt z nas nie może być pewien, że druga osoba dobrze nas zrozumiała, albo wie, co dana rzecz dla nas oznacza. Dobrze jest więc jej lub jemu o tym powiedzieć.

Zbuduj pozytywną atmosferę

I nie chodzi tu tylko o dobre samopoczucie i warunki do rozmawiania, ale ogólnie do dzielenia ze sobą życia. Żadne wskazówki Ci nie pomogą, jeżeli w domu będzie atmosfera wrogości, agresji i podejścia typu atak-obrona. Jeżeli stworzycie spójne, pełne uczucia środowisko łatwiej będzie wam pokojowo rozwiązywać problemy i spory między wami. Dzięki temu będziecie mogli wykorzystać energię na szukanie rozwiązań zamiast na próbę wygrania bitwy.


Kiedy następnym razem zaczniesz się znów zastanawiać: „dlaczego się kłócimy w związku?”, przypomnij sobie wskazówki ekspertów, które tu przytoczyłam. Może sugestie z tego wpisu pomogą Ci wyciągnąć wnioski na kolejną sytuację, w której nie będziesz się zgadzać z partnerem w jakieś kwestii?

Jeśli postanowisz wykorzystać, któreś z tych rad daj znać, jak się wtedy czuliście. Czy wasza rozmowa wyglądała inaczej niż wcześniejsze? I czy to inaczej było na plus, czy na minus dla waszej relacji?

Dodaj komentarz